R.J jak wiesz mam luzny staosunek do wrozb i zbytnio nie biore ich do serca raczej mam mentalnosc badacza w tych sprawach w twojej wrozbie znalazlem kilka ziarenek prawdy -opis mojego przedniego zwiazku jest dosc trafiny poza okresleniem ze byl on z rozsadku raczej wbrew logice ale jak wiesz serce niesluga idac dalej tym tropem uzylas slowa "zolza" okreslajac sugestywnie moja szefowa lub matke dodam od siebie ze nie mam szefa nad soba a matka to ciepla tolerancjna osoba zawsze pomocna ow twierdzenie iz "zolza" chce mi zaszkodzic pasuje dobitnie do bylej partnerki zreszta sam tak tez sie niekiedy okreslala powiem trywialnie ze lubi nie dac o sobie z pomniec. Co do reszty wrozby o blondynce lub szatynce ciekawi mnie czy sie spelni zreszta pozyjemy zobaczym .Pozdrawiam serdecznie